SNY
O GDYNI
13/06 - 27/09 2026 r.
Gdynia, Patio Waszyngtonowa 13a
kuratorka Agata Abramowicz

Zdjęcie dzięki uprzejmości Fundacji Przypływ
Fot. Ola Mac
(O rzeźbie)
Figura
Rzeźba, stoi na wysokim cokole, nawiązuje do postaci siedzącej, która poprzez swoją materialność, gładką budowę i odniesienia do historii rzeźby może nawiązywać do sylwetki dla współczesnego człowieka. Stworzona na wystawę praca, jest efektem praktyki w pracowni, gdzie rozważane jest studiowanie plastyki trójwymiarowej, jako osiągnięcie harmonii formy oraz relacji rzeźby z otoczeniem, gdzie to współtworzona przestrzeń, często oparta jest o proporcje ludzkiego ciała. Praca czerpie z odniesienia historii sztuki, od klasycznej rzeźby po dzieła modernistów, takich jak Henry Moore, Henri Laurens oraz Le Corbusier, aby tworzyć nowe formą i oryginalne sposoby postrzegania, inne wizje figur oraz jej pozy.
Informacje
rok powstania:
2026
materiał:
gips polimerowy z mieszanką mączki marmurowej
wymiary:
wysokość 74,5 cm
szerokość 59,6 cm
głębokość 47,7 cm
(O wystawie)
Mity założycielskie
Gdynia jest miastem zrodzonym z wyobraźni. Powstała jako projekt przyszłości – nowoczesnej, otwartej, zwróconej ku światu. Jej architektura, przestrzeń publiczna i port miały odpowiadać na potrzeby mieszkańców i młodego państwa polskiego, ale również kształtować nowy sposób życia: zdrowszy, bardziej świadomy, oparty na wierze w postęp, edukację i wspólnotę.
Przez dziesięciolecia opowieść ta budowała tożsamość miasta. Dziś jednak wracamy do niej z większym dystansem. Wielkie narracje i proste obietnice lepszego jutra nie brzmią już tak przekonująco jak przed stuleciem. Zamiast jednej historii pojawiają się pytania o tych, którzy pozostawali poza kadrem, o koszty rozwoju oraz o idee, które miały prowadzić ku emancypacji, a niekiedy stawały się narzędziami kontroli i wykluczenia.
Prezentowane prace przyglądają się dziedzictwu modernizmu nie jako zamkniętemu rozdziałowi historii, lecz jako żywej materii. Architektura staje się tu nośnikiem pamięci, a dawne wizje przyszłości – punktem odniesienia dla współczesnych wyobrażeń i wątpliwości. Obok fascynacji formą, technologią i projektowaniem pojawia się refleksja nad kruchością porządku społecznego oraz nad tym, jak łatwo idea postępu może ustąpić miejsca konfliktowi, przemocy i chaosowi.
Sto lat temu przyszłość Gdyni wydawała się projektem, który można zaplanować. Dziś wiemy, że żadna wizja nie jest wolna od błędów, ślepych zaułków i nieprzewidzianych konsekwencji. Wystawa przygląda się więc nie tylko temu, co odziedziczyliśmy po nowoczesności, ale także pytaniom, które powracają wraz z każdą epoką przyspieszenia, niepewności i zmiany. Może właśnie dlatego przeszłość pozostaje jednym z najciekawszych narzędzi myślenia o przyszłości.
Agata Abramowicz

